ZOBACZ
KONTAKT
tel. 501 023 195
Staffa 8 m 81, Warszawa 01-891
Choć zaburzenia odżywiania kojarzą się powszechnie z anoreksją czy bulimią i przypisuje głównie dziewczynkom, to dziś już wiemy, że to duże uproszczenie. Problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała dotyczą również chłopców i to wcale nie w małym stopniu! Spektrum zaburzeń odżywiania jest też dużo większe i obejmuje na przykład: ortoreksję oraz bigoreksję. Można ich uniknąć? Jak wychować dziecko ze zdrowym podejście do swojego ciała?
Wbrew pozorom dużo! Okazuje się bowiem, że u podstaw błędnego postrzegania własnego ciała i toksycznego stosunku do jedzenia leżą hasła rodem z XX wieku. Na przykład: „Być szczupłą, to być pełną seksu, ważną, szczęśliwą”. Tylko kobieta, której ciało ma idealne proporcje i wymiary, może być nazwana piękną. Dziś wiemy, że to po pierwsze nieprawda, a po drugie bardzo krzywdzące hasło, które przekłada się nie tylko na zaburzenia odżywiania u dziewczynek, ale także u chłopców. Jak to możliwe?
Wyobraź sobie dziecko, które na co dzień widzi matkę:
Czego nauczyło się w wyniku takich obserwacji? Że żeby zasłużyć na miłość, akceptację, względny spokój (czyli unikanie awantur), trzeba postępować, jak mama. Nieważne czy dziecko to dziewczynka czy chłopiec: z takiej postawy rodzica uczy się nieprawidłowej relacji z jedzeniem i własnym ciałem.
Czy to znaczy, że winę ponosi wyłącznie matka, kobieta? Absolutnie nie! Niestety to kobiety były dotknięte tymi krzywdzącymi stereotypami i to one musiały zasłużyć na miłość, uwagę czy pieniądze, które przecież zarabiał, a potem wydzielał kobiecie, mężczyzna. Na szczęście mamy już za sobą rewolucję feministyczną, a dzisiaj wiemy, że rola kobieta jest zupełnie inna! Chcę jednak, żebyś zapamiętała, że dbanie o siebie, bycie dla siebie samej dobrą, to w zasadzie Twój obowiązek. Jego realizowanie służy wszystkim dokoła Ciebie.
Jaka jest tutaj rola taty? Przede wszystkim: dbać o wzajemny szacunek i pełną akceptację. Presja idealnego wyglądu nie wzięła się znikąd. Stoją za nią nie tylko media masowe, social media i reklamy, ale także uszczypliwe komentarze w stylu: troszkę ci się przytyło, A co to za boczek?, Jaka krąglutka… Zrezygnujmy z takich uwag. One nie są nikomu potrzebne.
Tata w równym stopniu, co mama, powinien wpływać na zachęcanie do zdrowych posiłków i jedzenia wspólnie przy stole. Rodzice przygotowujący razem posiłek bardzo pozytywnie wpływają na to, jaki dziecko ma stosunek do jedzenia. Zdecydowanie lepiej niż, kiedy maluch widzi mamę wiecznie zajętą w kuchni i tatę na kanapie albo przy grze komputerowej.
Czy na zaburzenia odżywiania u dzieci może mieć wpływ kultura czy religia? Jak najbardziej! Z badań nad związkiem nieprawidłowego odżywiania u dzieci a stylem wychowania, jaki przybrali rodzice, wynika, że nadmierny perfekcjonizm w rodzinie wyraźnie wpływa tak na anoreksję, jak bigoreksję i ortoreksję. Jak to możliwe?
Nadmierne, zbyt rygorystyczne przywiązanie do nakazów religijnych, moralnych czy choćby przesadnego dbania o porządek albo przyjmowania chorych, nierealnych ambicji – rozlewa się na wszystkie sfery życia. Dziecko zaczyna myśleć, że jeśli swoje ciało uczynię perfekcyjnie chudym albo umięśnionym, to zasłużę na akceptację i miłość rodziców; w końcu będę dla nich kimś ważnym.
Przesadną, niezdrową tendencję do odchudzania można też wprost „odziedziczyć” po rodzicach. Powinniśmy, jako mamy i tatusiowie, dokładnie przyjrzeć się temu, jaki sami mamy stosunek do swojego ciała i czy nie przesadzamy z liczeniem kalorii, dietami czy zabiegami medycyny estetycznej. Jak dziecko ma akceptować własne ciało, skoro rodzice – najważniejsze dla niego osoby na świecie – pozostają w ciągłym konflikcie z ich ciałami?
W wyniku wielu, wnikliwych badań udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że zdrowe relacje rodzinne, to te oparte na miłości, opiekuńczości oraz zasadach i wartościach, które świadczą o wzajemnej trosce. Wszelkie odchylania, czy to w jedną, czy w drugą stronę, mają bardzo wyraźny, negatywny wpływ na zaburzenia odżywiania u dzieci i ich obraz własnego ciała. Bez dwóch zdań: styl wychowania wpływa na to, jaki dziecko ma stosunek do jedzenia i swojego wyglądu. To sprawia, że my rodzice, mamy do wypełnienia misję o wartości nie do przecenienia.
Zdrowy model wychowania – rodzicielstwo bliskości będzie więc prawdziwym lekarstwem zarówno dla dzieci, jak i mam i tatusiów. Rodzicielstwo bliskości jest bowiem oparte na wzajemnej akceptacji: i dzieci, i rodziców. Uczymy się w nim, jak zrozumieć emocje i zachowania, a także prawidłowo na nie zareagować. Jeśli chcesz się dowiedzieć, na czym dokładnie polega ten model wychowania, zajrzyj do mojego artykuły na ten temat: Rodzicielstwo bliskości, czyli dziecko też człowiek.
Prawidłowe postrzeganie swojego ciała i zdrowa z nim relacja leżą u podstaw zdrowia psychicznie. Dzisiaj trudno jest znaleźć osobę, która nie miałaby żadnych kompleksów związanych ze swoim wyglądem. To bardzo dobitnie świadczy o skali problemu. Dlatego właśnie przygotowałam serię konsultacji „Body Image”, w trakcie których nauczę Ciebie i Twoje dziecko:
Więcej informacji na temat szkolenia Body Image znajdziesz w zakładce:
Źródła:
Ziółkowska, B. (1999). Rodzinne uwarunkowania zaburzeń jedzenia, [dostępne online]
Błażej J., Funkcjonowanie rodziny i postawy rodzicielskie a ekspresja zachowań anorektycznych, [dostępne online]