ZOBACZ
KONTAKT
tel. 501 023 195
Staffa 8 m 81, Warszawa 01-891
Świat, w którym dorastają nasze dzieci różni się od tego, który pamiętamy z własnego okresu dojrzewania. Mimo tego, że problemy wieku nastoletniego są podobne, to nasi rodzice nigdy nie wpisaliby w internet frazy: moje dziecko jest hejtowane. Nie tylko nie mieli wtedy dostępu do internetu, ale też po prostu nie znali takiego słowa. Tymczasem nasze pokolenie zdaje już sobie sprawę, że ośmieszanie w internecie to problem, z którym mierzy się coraz więcej nastolatków.
Prześladowanie w internecie jest jedną z nowoczesnych form przemocy – nie do końca jeszcze prawnie uregulowaną, a przez to trudniejszą do wykrycia. Okazuje się, że efekty hejtu mogą być poważniejsze od przemocy fizycznej. Abyśmy mogli zastanowić się, jak walczyć z hejtem i w jaki sposób pomóc naszym dzieciom, które borykają się z tym problemem, na początku pochylmy się nad etymologią tego słowa. Hejt to spolszczony zapis angielskiego słowa „hate”, czyli nienawiść. Za hejt w internecie uważa się każdą treść, która odznacza się poniżającym i nienawistnym charakterem w kierunku konkretnej osoby. Jest to aktualnie jedno z największych zagrożeń wynikających z obecności młodzieży w internecie. Aby podejść do problemu odpowiedzialnie, warto wziąć pod uwagę fakt, że dla naszych dzieci świat cyfrowy jest tak samo ważny jak ten rzeczywisty. Od najmłodszych lat jest to dla nich zazwyczaj świat równoległy, dlatego doświadczenia, które zdobywają w internecie, kształtują ich osobowość. Nie jest to – tak jak dla naszego pokolenia – jedynie narzędzie, ale staje się takim samym środowiskiem funkcjonowania jak szkoła czy grupa rówieśnicza. Jako świadomi rodzice powinniśmy zdawać sobie sprawę, że problem, które spotyka dzieci w świecie cyfrowym w postaci hejtu jest poważny, wystarczy spojrzeć na poniższe statystyki.
Czy wiesz, że…
Tymczasem nam rodzicom wydaje się, że…
A co na to nastolatki…
Jedynie co czwarty nastolatek zgłosiłby się z tym problemem do rodziców. Walka z hejtem nie jest dla nich czymś naturalnym, jak może wydawać się z perspektywy dorosłego! Co trzeci nastolatek, który doświadczył hejtu w internecie, nie zrobił z tym absolutnie nic.
Prześladowanie w internecie szczególnie wpływa na dzieci w okresie dorastania, gdy wrażliwość na ocenę jest szczególnie wysoka. Skutkami hejtu może być między innymi pogłębianie kompleksów, niska samoocena, autoagresja, a nawet próby samobójcze. Jak widzisz, jest to poważny problem, dlatego każdy rodzic powinien wiedzieć, jak rozpoznać hejt i jak pomóc hejtowanemu dziecku. W świadomym rodzicielstwie nie ma miejsca na „porady”, które słyszeliśmy od naszych rodziców. „Nie przesadzaj”, „nie przejmuj się takimi pierdołami” czy „bądź od nich mądrzejszy” w dzisiejszym świecie sprawiają, że młodzi ludzie zamykają się w sobie i z wieloma poważnymi problemami wolą zostać same, zamiast narazić się na ocenę rodzica i złudną pomoc. Te schematy zostaw za sobą i nie powielaj ich, jeśli chcesz naprawdę pomóc. Pamiętaj, że dla nastolatka sposób, w jaki odbierają go rówieśnicy w internecie wpływa na to, jak odbiera on sam siebie i w konsekwencji na poczucie własnej wartości. O tym, jak podnieść samoocenę nastolatka pisałam niedawno TUTAJ. Te dwa tematy są sobie dość bliskie, dlatego polecam wrócić w wolnej chwili do tamtego problemu, który starałam się rozłożyć na części pierwsze.

Przede wszystkim staraj się być i rozumieć. Niby proste, ale w obecnych czasach często o tym zapominamy, skupiając się na sobie. Poczucie wartości kształtuje się od najmłodszych lat, dlatego dajmy poczuć dzieciom, że traktujemy je jako partnerów do rozmów, budujmy relację opartą na wzajemnym zaufaniu i bliskości. Mówmy naszym dzieciom, że są ważne, kochane, chwalmy za najmniejsze sukcesy i nie porównujmy do innych. Wydaje się proste, jednak w czasach ciągłego oceniania, dążenia do doskonałości i wyścigu popularności nie jest to takie łatwe.
Nigdy za dużo zapewnień, że jesteś, kochasz, wspierasz i można na Tobie polegać. Zauważaj emocje dziecka i naucz go je dostrzegać i dzielić się nimi z Tobą. Gdy dziecko wraca ze szkoły i opowiada Ci o sytuacji konfliktowej, jaka się mu przydarzyła, wesprzyj je, nie oceniaj z perspektywy dorosłego, pomóż przeżyć trudne emocje i poradź, jak stawiać granice, dbając o własny komfort psychiczny. Bądź jednak czujna i uruchom swoje rodzicielskie radary bezpieczeństwa. Często bowiem to, że koledzy z klasy są negatywnie nastawieni do Twojego dziecka, stanowi wstęp do przemocy czy nękania w internecie.
Brak pewności siebie czy niska samoocena to cechy, które często wynosimy w domu. Dzieci, które nie potrafią poradzić sobie w świecie rzeczywistym często szukają akceptacji w świecie wirtualnym, myśląc, że tam będzie łatwiej. Tymczasem to od nas – świadomych rodziców – zależy to, w jaki sposób myśli o sobie dziecko i jak bardzo bierze do siebie opinie innych. Jeśli Twoja córka od najmłodszych lat słyszy, że źle wyglądasz, że musisz przejść na dietę, że nie podoba Ci się Twoja dana część ciała, ona również szybko zacznie zwracać uwagę na fizyczne aspekty swojego wyglądu. Używaj więc języka akceptacji, swoją wartość podkreślaj poprzez sukcesy, a w przyszłości Twoje dziecko będzie traktowało siebie również z większą życzliwością.
Jako świadomi rodzice starajmy się dostrzegać to, czego pozornie nie widać. Jeśli Twój syn jest hejtowany, a nic Ci o tym nie mówi, mimo tego, że wasza relacja zawsze była bardzo dobra, będziesz pewnie w stanie wychwycić to w niektórych sytuacjach. Pamiętaj jednak, że młoda osoba, która doświadcza hejtu, często zastanawia się, ile jest w tym prawdy. Nastolatek poszukujący swojej tożsamości odczuwa na co dzień silne emocje, a w momencie zderzenia się z prześladowaniem, wyśmiewaniem czy obrażaniem w internecie czasem zamiast ofiarą czuje się winowajcą. Obawia się, że to samo może pomyśleć o nim rodzic i zamiast wsparcia otrzyma od niego dodatkowe oskarżenia. Dodatkowo dziecko czuje, że nie może poprosić nikogo o pomoc, bo dostanie rykoszetem i hejt nigdy się nie skończy. Nie chce być donosicielem, by nie zostać całkowicie wykluczonym z grupy rówieśniczej. To wszystko sprawia, że czasem nawet najlepsza relacja z rodzicem nie jest w stanie wpłynąć na to, by nastolatek zgłosił się o pomoc do dorosłego.
Tak jak wspomniałam, tylko co czwarty nastolatek zgłasza się z tym problemem do rodziców. Znając jednak swoje dziecko i obserwując jego zachowania, możemy zauważyć pewne czerwone flagi, które mogą świadczyć, że dzieje się coś złego.
Oto kilka z nich:
Gdy zauważysz, że problem jest poważny, pamiętaj, by do sprawy podejść z odpowiednią uważnością. Po pierwsze – nie bagatelizujmy sytuacji. To, co dla nas dorosłych może być drobnostką, dla dziecka w okresie dojrzewania jest bardzo trudnym przeżyciem. Po drugie – jeśli zastanawiasz się, jak interweniować przy hejcie, uzgodnij plan działania z dzieckiem, nie rób nic bez jego akceptacji. W przeciwnym razie możesz osiągnąć odwrotny efekt i stracić jego zaufanie. Po trzecie – warto zgłosić się do specjalisty, który udzieli zarówno dziecku, jak i Tobie, potrzebnego wsparcia. Przerabiałam ten temat nie tylko podczas konsultacji, ale również z jednym z moich synów, dlatego chętnie wesprę Cię w tym niełatwym czasie. Pamiętaj, że czasem walka z hejtem nie jest prosta do pokonania w pojedynkę, dlatego długotrwałe prześladowanie w internecie warto zgłosić na policję.