ZOBACZ
KONTAKT
tel. 501 023 195
Staffa 8 m 81, Warszawa 01-891
Mimo, że w ostatnim czasie rośnie świadomość znaczenia słowa „odpuszczanie”, perfekcjonizm w wychowaniu dzieci wciąż jest częstym problemem wśród rodziców. Wysokie wymagania wobec dzieci bardzo często dają odwrotny efekt i zamiast do osiągania celów prowadzą do niskiej samooceny i problemów w dorosłym życiu. Dlaczego?
Perfekcjonizm nie jest czymś, z czym człowiek się rodzi. I chociaż nie ma jednej przyczyny perfekcjonizmu, dużą rolę odgrywają w nim: kultura, w której żyjemy, osobowość i doświadczenia wyniesione z domu. Głównym źródłem jest dzieciństwo, a rozwój tej cechy jest pochodną relacji z rodzicami. Większą skłonność do niej mają osoby, które były krytykowane przez rodziców w dzieciństwie, straciły w młodym wieku rodzica lub najstarsze z rodzeństwa dzieci. Perfekcjonizm często prowadzi do zaburzeń narcystycznych. O osobowości narcystycznej u dziecka pisałam więcej TUTAJ.
Pewnie znasz popularny cytat „zrobione jest lepsze od doskonałego” (ang. done is better than perfect). Jak w odniesieniu do tego rozpoznać perfekcjonistkę? Przede wszystkim on nigdy nie zgodziłby się z tym zdaniem. Perfekcjonista nigdy nie będzie zadowolony z tego, że podjął wysiłek i doprowadził projekt do końca; on będzie zastanawiał się, co może zrobić lepiej, żeby było idealnie. Ten schemat widoczny jest też w rodzicielstwie osób, które mają problem z perfekcjonizmem. Dzieci perfekcjonistów są chwalone za osiągnięcia, a nie za ich wysiłki lub postępy. Nacisk kładziony jest na to, co dziecko osiąga, a nie na sam proces. Jednak sam efekt też na dłuższą metę nie jest satysfakcjonujący dla rodzica, ponieważ ten ciągle stawia poprzeczkę wyżej.
Rodzice perfekcjoniści cenią sobie osiągnięcia, zewnętrzne wyznaczniki sukcesu, takie jak nagrody, pieniądze i tytuły. Przejmują się tym, co myślą inni ludzie, dlatego wizerunek jest dla nich bardzo ważny. Postrzegają swoje dzieci jako przedłużenie siebie samych i faktycznie czerpią część własnej samooceny z osiągnięć swoich dzieci. A co w przypadku, gdy dzieci nie spełniają nadziei rodziców? Nie otrzymują tego, co pomaga im wzrastać, czyli poczucia bezpieczeństwa, miłości i zrozumienia.

Perfekcjonizm u dziecka to efekt presji, niemożliwych do spełnienia oczekiwań i krytyki rodziców. Bardzo często młody człowiek wychowywany w domu, gdzie istnieje kult perfekcjonizmu, jest przekonany, że musi zasłużyć na miłość rodzica. Uczy się, że miłość jest warunkowa – przecież zasługuje na nią tylko wtedy, gdy zadowala innych…
Dążenie do doskonałości staje się sposobem na zdobycie akceptacji, miłości i pochwały rodzica. Z jakimi wartościami wchodzi wychowany w ten sposób nastolatek w dorosłe życie?
Dorastając w kontrolującym środowisku z wymagającymi normami dziecko uczy się, że sukces i uznanie są w życiu najważniejsze. Niestety, wychowując dziecko w ten sposób, dorośli zapominają, że popełnianie błędów i wyciąganie wniosków to bardzo ważne elementy dojrzewania. Zawyżone wymagania wobec dzieci przyczyniają się do obniżenia ich poczucia własnej wartości. Dzieci wychowywane przez wymagających rodziców stają się dla siebie bardzo surowe. Ciągle czują, że nie spełniają oczekiwań, a rodzice bardzo często zostawiają je z poczuciem wstydu lub porażki. W przyszłości mogą mieć trudności z określeniem, czego naprawdę chcą i potrzebują, ponieważ całe swoje dotychczasowe życie spełniały cele i oczekiwania rodziców. Niestety czasem również w dorosłym mają tendencję do sugerowania się opinią rodzica – jako tą, której nie można podważać.
Rodzice perfekcjoniści mogą postrzegać sukces swoich dzieci jako informację o sobie. Nie zauważają, że takimi zachowaniami wyrządzają dziecku krzywdę. Rodzice czują presję społeczną, chcą osiągać sukcesy na polu wychowawczym, ale też obawiają się porażki i w ten sposób sami zapędzają się w kozi róg. Oczekując perfekcji od dzieci, zamiast budować relację opartą na zaufaniu, zrozumieniu i miłości, rozwijają w nim dysfunkcyjne formy perfekcjonizmu i narażają siebie na ryzyko wypalenia rodzicielskiego. Dziecko, a potem nastolatek i wreszcie dorosły człowiek, który dorastał w rygorystycznym domu, ma poczucie, że niezależnie od tego, co zrobi, nigdy nie będzie wystarczająco dobry.
Zatrzymaj się w tym miejscu chwilę i zastanów, czy pozwalasz dziecku skupiać się na jego własnych celach i motywacjach. Wiesz o czym marzy, do czego dąży? A może liczy się jedynie Twoja wizja jego przyszłości i tego, co jest dla niego najlepsze? Pamiętaj, że dążenie do osiągnięcia celów z własnej woli, a nie ze względu na presję rodziców, pomaga budować dziecku poczucie własnej wartości i satysfakcji z podejmowanych działań.
Wiem, że trudno jest zmienić metody wychowawcze, które do tej pory wydawały Ci się idealne. Wiedząc jednak, skąd bierze się perfekcjonizm i jak oddziałuje on na dzieci, warto pamiętać, że zbyt wymagający rodzice wychowują kolejne pokolenia perfekcjonistów. Coraz więcej mówi się o odpuszczaniu, work-life balance i znajdowaniu czasu dla siebie, dlatego spróbuj metody małych kroków i przestań wywierać presję na sobie i innych. Żyjemy w czasach, w których coraz głośniej mówi się o budowaniu wartościowej relacji z samym sobą, więc jeśli Twój nastolatek nie zobaczy tego w domu, będzie powielał schematy gdy dorośnie. Dziecko przytłoczone wymaganiami będzie skupione na osiąganiu doskonałości i zadowalaniu Ciebie – a czy na pewno właśnie na takim wychowaniu Ci zależy? Poniżej zostawiam Ci kilka sugestii – wspomnianych małych kroków, które możesz wdrożyć w swoim rodzinnym życiu, by uwolnić się od dysfunkcyjnych form perfekcjonizmu.
Na koniec pamiętaj, że nie musisz powielać schematów wychowawczych swoich rodziców. Warto uświadomić sobie, że nawet perfekcjoniści mogą się mylić. To, że przestaniesz być perfekcyjnym rodzicem, nie będzie oznaczało rezygnacji z wartości, które są dla Ciebie ważne. Zastanów się, czy zwiększenie swojej tolerancji na błędy i większa akceptacja niedoskonałości nie wpłynęłaby na radość z bycia rodzicem. Jeśli czujesz, że potrzebujesz kontynuować ten wątek, zapraszam na konsultację.