ZOBACZ
KONTAKT
tel. 501 023 195
Staffa 8 m 81, Warszawa 01-891
Nastoletnie dzieci nie mają już frajdy w jeżdżeniu z rodzicami na wakacje. Chcą być samodzielne, spotykać się z rówieśnikami i bawić po swojemu, a nie pod okiem mamy. Dlatego raczej wolą zostać w domu, niż pojechać z rodzicami w podróż. Jak wtedy postąpić? Co zrobić, żeby nastolatek sam w domu zachował się odpowiedzialnie?
To jest naturalne, że nastolatki wolą przebywać w towarzystwie swoich rówieśników. W tym momencie życia kształtuje się jeszcze tożsamość, poczucie odrębności, niezależność. Jest raczej pewne, że pod Twoją nieobecność nastolatek będzie chciał zaprosić znajomych czy zrobić imprezę. Wolałabyś, żeby to przed Tobą ukrył? Zdecydowanie lepszym pomysłem jest w klarowny sposób wyjaśnić, czego oczekujesz. Na przykład, że może zaprosić znajomych, ale umawiacie się, że impreza nie trwa dłużej niż do 22, a dziecko odpowiada za utrzymanie porządku w domu. Nakreśl też, jakie codzienne obowiązki trzeba w domu wykonywać i zapewnij o swoim zaufaniu.
To zdecydowanie lepszy pomysł niż nadmierna kontrola. Dając dziecko poczucie, że mu ufasz i może się poczuć swobodnie, budujesz jego poczucie własnej wartości i wzmacniasz Waszą relację. Pamiętaj jednak, żeby w trakcie rozmowy poruszyć także kwestie bezpieczeństwa. Nastolatek sam w domu musi wiedzieć, jak postąpić w sytuacji kryzysowej. Przypomnij mu o telefonach alarmowych, gdzie w domu jest wyłącznik prądu czy zawór główny wody. Nie zaszkodzi również poinstruowanie, jak się korzysta z apteczki.
Upieczesz w ten sposób dwie pieczenie na jednym ogniu: nastolatek poczuje się dowartościowany i będzie chciał zrealizować powierzone mu zadania, a Ty ze spokojną głową będziesz mogła korzystać z urlopu, wiedząc, że Twoje dziecko świetnie da sobie radę ze wszystkim.
Istnieją takie sytuacje, w których nawet najbardziej odpowiedzialny nastolatek sam w domu, może sobie nie poradzić. Rok rocznie nagminnie zdarzają się włamania do mieszkań i domów w czasie wakacji. Nieobecność dorosłych w domu jest jak przynęta dla złodziei. Nie ma jednak powodu do popadania w paranoję. Przed wyjazdem upewnijmy się, że dom jest odpowiednio zabezpieczony i przypomnijmy dziecku podstawowe zasady:
Warto również przed wyjazdem poinformować zaprzyjaźnionych sąsiadów, żeby mieli oko na mieszkanie i informowali o podejrzanych sytuacjach.
Chcę Cię jeszcze uczulić na jedną rzecz: to, jaką masz relację ze swoim dzieckiem bardzo mocno wpływa na to, jak się zachowuje, kiedy nie jesteś w pobliżu. Jeśli wychowujesz dziecko w systemie rozbudowanych nakazów i zakazów, nie dziw się, że wszystkie one zostaną złamane, gdy tylko stracisz nastolatka z oczu. To zupełnie naturalne! Dlatego tak często podkreślam, że wychowanie oparte na karach i nagrodach to fatalny pomysł. Dużo lepiej – dla wszystkich – jest budować z dzieckiem relację opartą na zaufaniu, bliskości i wzajemnym szacunku. Jeśli na co dzień rozmawiasz z dzieckiem i jesteś dla niego oparciem, możesz liczyć na to samo, z jego strony, kiedy wyjedziesz.
Nastolatek sam w domu, który na co dzień nie czuje się tłamszony, zwalczany i ma przestrzeń do bycia sobą, nie będzie miał potrzeby zorganizowania imprezy na całe osiedle, gdy tylko znikniesz za horyzontem. Pamiętasz zasadę dynamiki Newtona? Jeśli ciało A oddziałuje na ciało B z daną siłą, to ciało B działa na ciało A z taką samą siłą. Im więcej będziesz zabraniać, tym częściej nastolatek będzie robił dokładnie to, czego nie chcesz. Spróbuj wykorzystać tę wiedzę do zbudowania z dzieckiem relacji, która jest zdrowa i dla Ciebie, i dla niego. Zrozum jego potrzeby – to w końcu młody, dojrzewający, szukający siebie człowiek – i wykaż się empatią, a odwdzięczy Ci się odpowiedzialnością i zaufaniem. Wakacyjne wyjazdy i przygotowania do nich to idealny moment na to, żeby spróbować o tym porozmawiać.