ZOBACZ
KONTAKT
tel. 501 023 195
Staffa 8 m 81, Warszawa 01-891
W każdej rodzinie zdarzają się czasem nieporozumienia i kłótnie. To zupełnie normalne. Jako świadomy rodzic możesz jednak odpowiednio się na nie przygotować, by zrozumieć, co leży u podstaw zachowania Twojego dziecka. Postaraj się zaznajomić ze skomplikowanym światem dziecięcych emocji, aby następnym razem odpowiednio zareagować, gdy nerwy wezmą górę.
Wychowanie dziecka to bez wątpienia jedno z najtrudniejszych zadań, które stoją przed nami w dorosłym życiu. Złota zasada, o której jednak zawsze przypominam, to powrót do własnego dzieciństwa. Jak często czułaś, że Twój rodzic musi mieć zawsze racje? Czy dostawałaś zawsze możliwość opowiedzenia o swoich emocjach? Czy rodzice traktowali Cię jako partnera w rozmowie? Zatrzymaj się w tym momencie na moment, ponieważ odpowiedź na te pytania pomoże Ci zrozumieć to, o czym chcę Ci dziś opowiedzieć.
Kierowanie się przekonaniami dorosłego to często wpojone nam schematy, które niestety nie prowadzą do budowania wartościowej relacji z dzieckiem. Tak samo jest w przypadku kłótni. Spróbuj podejść do tego procesu na nowo i na początku wejdź w głowę kilkulatka, a zobaczysz, że kłótnia z dzieckiem ma często zupełnie inne podłoże, niż wydawało Ci się do tej pory.
Przyjrzyjmy się dwóm sytuacjom, których – jako rodzice – doświadczyliśmy z pewnością nie raz, a które są często motorem napędowym sporów rodzinnych.
Sytuacja pierwsza:
Od kilku godzin trwa sielanka na placu zabaw, po czym oznajmiasz trzylatkowi, że czas iść do domu. Pierwsza reakcja? Dziecko spiera się z rodzicami, że chce jeszcze zostać, pojawia się bunt, płacz, a nawet krzyk. Brzmi znajomo?
Sytuacja druga:
Wychodzicie na spacer, na dworze jest zima. Twoje dziecko nagle zdejmuje czapkę i nie chce jej założyć z powrotem. Najpierw przekonujesz, ale po chwili puszczają Ci nerwy i pojawia się szantaż emocjonalny, pt. „nigdzie zaraz nie pójdziesz”. Brzmi znajomo?
Powyższe sytuacje są egzaminem dla rodziców z komunikacji i negocjacji. Czy w momencie, gdy pojawia się agresja dziecka w kłótni, zastanawiałaś się kiedyś, co jest jego przyczyną? Czy może do tej pory, zgodnie z wychowaniem starszego pokolenia, kierowałaś się przysłowiem „dzieci i ryby głosu nie mają”? Pierwszym krokiem do zrozumienia zaistniałej sytuacji jest wyjście ze skóry dorosłego, który niby dokładnie rozumie, co dzieje się w głowie dziecka i wszystko wie lepiej, bo przecież jest odpowiedzialnym rodzicem. Spróbuj pozbyć się swojego ego, by pochylić się nad tym, dlaczego dziecko nie reaguje na racjonalne, Twoim zdaniem, argumenty. Pamiętaj, że małe dzieci komunikują się z nami głównie poprzez swoje zachowanie i gesty, takie jak mimika, uśmiech czy płacz. Złośliwe dziecko to dla Ciebie sygnał. Spróbuj wsłuchać się w jego zachowania i przyjrzeć się jego emocjom. Każdy ma prawo do przeżywania i pokazywania emocji, bo właśnie w ten sposób komunikujemy się ze światem.
Wiesz, że do około 3. roku życia dzieci żyją tylko tu i teraz? Nie znają czegoś takiego jak logika, dlatego trudno jest im opisać, jak się czują.
Już wiesz, dlaczego małe dziecko kłóci się z rodzicami? Nie robi tego złośliwie, po prostu inaczej nie potrafi. Lewa półkula mózgu odpowiedzialna za logiczne myślenie na tym etapie nie jest jeszcze odpowiednio wykształcona. Prawa półkula jest dominująca, a to ona odpowiada za emocje i niewerbalne sygnały. To, że dziecko kłóci się z rodzicami jest na tym etapie dość naturalne, prawda? Już wiesz, dlaczego Twoje logiczne argumenty nie działają, więc nie obwiniaj się, że jesteś złym rodzicem, a agresja dziecka w kłótni świadczy o tym, że robi Ci na złość.
Być może Cię to zdziwi, ale warto wiedzieć, że mózg osiąga dojrzałość dopiero w wieku 25 lat. To, że dziecko kłóci się z mamą, oznacza, że nie potrafi powiedzieć dokładnie, co leży mu na wątrobie. Dlatego tak ważna jest uważność rodziców i świadomość tego, co dzieje się w życiu dziecka. Często tak bardzo skupiamy się na swoich problemach, że to, co czuje dziecko, schodzi na dalszy plan.
Dziecko powtarza wzorce, które widzi w domu, dlatego, gdy Ty wycofujesz się do swojego świata, ono robi automatycznie to samo.
W obliczu codzienności zaczynamy podświadomie wymagać od dzieci radzenia sobie samemu z emocjami, samoświadomości i zostawiamy je z tym wszystkim same. A przecież w relacji z każdym człowiekiem niesamowicie ważna jest empatia, uważność i wejście w skórę drugiej strony. Tak samo jest w potencjalnych sporach. Dopóki nie dopuścimy do głosu emocji, czyli naszej prawej półkuli, logiczne argumenty będą uśpione. Kłótliwe dziecko to takie, którego emocje nie zostały odpowiednio zaopiekowane. Jako rodzic jesteś najważniejszą osobą w życiu dziecka, które dopiero poznaje świat, dlatego podejdź świadomie również do potencjalnych sporów.
To, co dziecko słyszy od najmłodszych lat, kreuje jego obraz siebie i daje mu bazę do rozwoju w przyszłości. To, jak dziecko będzie myślało o sobie w przyszłości, jak będzie rozwiązywało problemy i co uda mu się osiągnąć, kształtuje się właśnie teraz, dlatego podejdź do tego z uważnością. Tyczy się to zarówno komplementów, jak i negatywnych przekonań, dlatego postaraj się słyszeć, jakie komunikaty kierujesz w jego stronę. Pamiętaj, że Twoje słowa mogą być odbierane przez młodego człowieka zupełnie inaczej, niż myślisz, dlatego tak ważne jest, by rozmawiać o emocjach z dwóch stron. Niezaspokojone potrzeby miłości i zaufania często sprawiają, że dzieci chcą zostać ponownie zauważone przez rodzica. To właśnie z tego biorą się kłótnie zarówno w wieku dziecięcym, jak i nastoletnim. Jeśli myślisz, że masz złośliwe dziecko, warto przyjrzeć się głębiej, co kryje się za tym stwierdzeniem.
Bez względu na wiek, w którym jest Twoje dziecko, możesz spróbować szukania rozwiązań sporów w trochę inny sposób niż robiłaś to do tej pory, zobacz na poniższe przykłady.
Sytuacja pierwsza:
Dziecko kłóci się z tatą, ponieważ podczas zakupów usłyszało ultimatum, które mu się nie podoba. Dla rodzica kłótnia w miejscu publicznym jest dodatkowo trudna, ponieważ czuje się oceniany przez nieznane mu osoby. Zamiast przerzucać się argumentami, postaraj się wyhamować kłótnię, ponieważ to Ty jesteś tą osobą, która posiada zdolność do analizy sytuacji oraz logikę argumentacji. Zrób krok w tył i zamiast od razu stawiać ultimatum, zajmij się poszukiwaniem wspólnych rozwiązań, by pokazać, że traktujesz dziecko jako partnera w dyskusji. Pokaż dziecku, że może zaproponować rozwiązanie, które zadowoli was oboje. Tym samym kształtujesz w nim postawę asertywności, która będzie niesamowicie ważnym aspektem jego dalszego życia. Gdy pokażesz, że dziecko może porozmawiać z Tobą w trudnych momentach i podzielić się z Tobą emocjami, następnym razem wykorzysta tę zdolność również w trudnej sytuacji, gdy Ciebie nie będzie obok. Szukanie wspólnych rozwiązań i pokazywanie, że mówienie o emocjach jest ważne, pokaże mu, że może liczyć na Twoje wsparcie w trudnych momentach. Dzięki temu potrzeby akceptacji, bezpieczeństwa i miłości zostaną zaspokojone, co sprawi, że potencjalne kłótnie będą wyhamowywane w zarodku.
Sytuacja druga:
Dziecko kłóci się z mamą, ponieważ za wszelką cenę chce postawić na swoim. Tutaj znów zrób krok w tył i zanim wejdziesz w kłótnię z pozycji dorosłego, który zawsze wie lepiej, spróbuj zrozumieć perspektywę dziecka. Zignoruj potrzebę swojej gwałtownej reakcji, którą stosowałaś do tej pory i zacznij od zadawania pytań pogłębionych, np. co sprawiło, że poczułeś/aś się źle? Wiem, że na początku może być to niełatwe, tym bardziej, gdy do tej pory akcentowałaś rolę rodzica poprzez nakazy i zakazy. Jest to jednak bardzo ważne, by dawać przykład samokontroli. Jeśli dziecko kłóci się z rodzicami i zauważa, że wiąże się to z ich strony głównie z groźbami czy gniewem, tak samo będzie radziło sobie z trudnymi sytuacjami w przyszłości. I niestety to Ty pierwsza dostaniesz rykoszetem.
Tę strategię możesz stosować od najmłodszych lat, najlepiej w trakcie zabawy. Gdy dziecko jest zajęte czymś, co je pochłania, łatwiej do niego dotrzeć i zacząć mówić o emocjach.
Świadome rodzicielstwo nie jest proste, ponieważ wymaga od nas dużo zaangażowania, jednak owocuje w przyszłości. Wdrażając w swoim życiu zmiany, zobaczysz jednak, że Twoja relacja z dzieckiem wejdzie na inne tory. Pamiętaj, że rolą rodzica nie powinno być narzucanie zawsze swoich racji, ponieważ nie buduje to odpowiednich fundamentów w waszej relacji. A przecież zależy nam na tym, by dzieci skutecznie się wyrażały, potrafiły rozmawiać o emocjach i uczyły się asertywnych postaw. Komunikacja jest kluczem do sukcesu i mimo tego, że nie zawsze jest łatwo, warto nad nią pracować. Zadbaj o to, by dziecko czuło się ważne, rozumiane i bezpieczne, a wtedy potencjalne konflikty będą o wiele łatwiejsze do przepracowania. Zawsze powtarzam, że warto jest skupić się na zmianie swojego sposobu myślenia, a nie na próbie zmiany charakteru dzieci. Temu tematowi poświęciłam nawet jeden ze swoich e-booków, dlatego jeśli tracisz kontrolę, a kolejne kłótnie sprawiają, że wydaje Ci się, że Twoje dziecko Cię nienawidzi, przetestuj sprawdzone sposoby na wyjście z tej sytuacji: https://izabelapinnell.com/produkt/czy-moje-dziecko-mnie-nienawidzi/