ZOBACZ
KONTAKT
tel. 501 023 195
Staffa 8 m 81, Warszawa 01-891
3 zdania, które nieświadomie oddalają Cię od miłości.
Większość kobiet myśli, że nie znajduje odpowiedniego partnera dlatego, że ma pecha. Że trafia na niewłaściwych mężczyzn. Że jest już za późno. Że nie jest wystarczająco atrakcyjna.
Problem bardzo często zaczyna się dużo wcześniej. Nie od mężczyzn. Od historii, którą każdego dnia opowiadasz sobie o sobie. Kiedy byłaś dzieckiem, nastolatką albo przeżyłaś trudne doświadczenia, Twój układ nerwowy zaczął szukać sposobów, które pozwolą Ci poradzić sobie z bólem, odrzuceniem, krytyką czy samotnością. I właśnie wtedy powstały pewne schematy. Może nauczyłaś się, że lepiej niczego nie oczekiwać. Może uwierzyłaś, że musisz być idealna, żeby zasłużyć na miłość. Może przestałaś mówić o swoich potrzebach, bo wcześniej kończyło się to rozczarowaniem. W tamtym momencie te strategie naprawdę mogły Ci pomóc. Problem polega na tym, że mózg bardzo lubi to, co zna. Nie dlatego, że uważa to za najlepsze. Ale dlatego, że to jest przewidywalne.
Wiele kobiet próbuje zmienić swoje życie wyłącznie poprzez pozytywne myślenie. Powtarzają afirmacje, czytają książki, oglądają filmy motywacyjne. A później wracają do tych samych decyzji. Nie dlatego, że są słabe. Nie dlatego, że brakuje im silnej woli. Ale dlatego, że w stresie mózg automatycznie wybiera starą, dobrze znaną ścieżkę.
Sprawdź czy słyszysz w tych zdaniach swój własny głos:
To zdanie często pojawia się po trzydziestce, czterdziestce czy pięćdziesiątce.
Brzmi jak fakt. Ale nim nie jest. Twój mózg mówi: „Nie rób sobie nadziei, bo rozczarowanie będzie bolało bardziej.” Twój mózg nie chce Cię skrzywdzić. Próbuje ochronić Cię przed kolejnym bólem. Jeżeli uwierzysz, że jest już za późno, przestaniesz próbować. A kiedy przestaniesz próbować, nie będziesz musiała mierzyć się z odrzuceniem. To strategia ochronna. Problem polega na tym, że chroni Cię również przed miłością.
To jedno z najbardziej niebezpiecznych zdań. Bo odbiera sprawczość. „Nie mam wpływu na swoje życie, więc lepiej pogodzić się z tym, co jest.” Takie przekonanie często rodzi się wtedy, gdy przez wiele lat doświadczałaś sytuacji, na które rzeczywiście nie miałaś wpływu. Dzisiaj jednak jesteś dorosłą kobietą. Masz wpływ na swoje wybory. Na swoje granice. Na ludzi, których wpuszczasz do swojego życia. Historia nie jest wyrokiem. Jest punktem, z którego możesz ruszyć dalej.
To zdanie daje pozorne poczucie bezpieczeństwa. Bo jeśli nie ma dobrych mężczyzn, nie muszę ryzykować. Nie muszę otwierać serca. Nie muszę nikomu zaufać. Lepiej wierzyć, że problem jest na zewnątrz, niż znowu poczuć ból. Mózg wybiera takie wyjaśnienie, bo jest prostsze. Ale kiedy zaczynasz wierzyć, że dobrzy mężczyźni nie istnieją, przestajesz ich zauważać. Twój mózg filtruje rzeczywistość zgodnie z tym, czego się spodziewa.
NAGRANIE: