ZOBACZ
KONTAKT
tel. 501 023 195
Staffa 8 m 81, Warszawa 01-891
Czasy się zmieniają, ale bunt nastolatków wciąż jest taki sam. Inne są jednak obciążenia młodych ludzi oraz potrzeby rodziców, którzy często zapominają, z czym mierzyli się w wieku ich dzieci. Pamiętaj, że każdy rodzic odczuwa podobne problemy wychowawcze z nastolatkiem i boryka się z podobnymi sytuacjami, którym można zaradzić.
Adolescencja, czyli okres dojrzewania to bardzo ważny okres w życiu każdego młodego człowieka. I jednocześnie bardzo trudny dla nas – rodziców. Jeszcze niedawno Twoje dziecko dzieliło się z Tobą każdą historią, szukało u Ciebie pomocy i ufało Ci w każdej kwestii. A teraz? Podważa Twoje zdanie, trzaska drzwiami i każe dać Ci spokój? Przede wszystkim pamiętaj, że to Ty jesteś świadomym rodzicem, który musi zadbać o to, by przez bunt nastolatków przejść w atmosferze wzajemnego zrozumienia, a nie frustracji i udowadniania, że to Ty – jako rodzic – rozdajesz karty. W tym trudnym okresie młodzi ludzie próbują zrozumieć kim są i weryfikują to, co przekazali im rodzice w dzieciństwie z tym, co widzą w rzeczywistości. Punktem odniesienia zaczynają być rówieśnicy, a nie rodzice i dopóki tego nie zrozumiesz, będzie Ci trudno pomóc waszej relacji. Jeśli już teraz zastanawiasz się „kiedy to się wreszcie skończy”, radzę uzbroić się w cierpliwość, ponieważ bez odpowiedniego opanowania sytuacja niejednokrotnie Cię przerośnie. A przecież wszyscy chcemy pomóc naszym dzieciom i jak najlepiej przygotować je do wejścia w dorosłość, prawda?
Zastanawiasz się, jak długo trwa okres buntu u nastolatków? Pamiętaj, że okres dorastania zaczyna się około 12. roku życia i może potrwać do… No właśnie – wszystko zależy od danej osoby. U niektórych poszukiwanie własnej tożsamości i poczucia przynależności trwa bardzo długo, ponieważ młody człowiek nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia na tym ważnym etapie życia. Dlatego jako coach rodzinny zależy mi na tym, by przeprowadzać rodziny przez ten niełatwy czas, myśląc o przyszłości dzieci i budowaniu odpowiedniej relacji, która będzie solidnym fundamentem spajającym rodzinę.
Punktem wyjścia do przejścia przez ten niełatwy dla całej rodziny okres, jest przypomnienie sobie, jak my sami czuliśmy się, gdy mieliśmy naście lat. Pamiętasz, jakie rzeczy Cię wtedy przerastały? Co wyzwalało w Tobie złość? Jakie słowa rodziców denerwowały Cię najbardziej? Mimo tego, że czasy się zmieniły, emocje okresu dorastania wciąż są podobne. Powiedziałabym nawet, że współcześni nastolatkowie mają trudniej niż my. Obciążenia związane ze szkołą, zajęciami dodatkowymi, wymaganiami rodziców, by wciąż byli lepsi, porównywanie się do rówieśników oraz influencerów oglądanych w Internecie sprawiają, że młodzi ludzie muszą stale coś udowadniać. Mając tę świadomość, spróbuj zrobić wszystko, by Twoje dziecko odnalazło siebie w tym trudnym czasie.
Przede wszystkim – bądź. Bunt pojawia się, gdy podstawowe potrzeby dziecka nie są zaspokojone. Warto zwrócić uwagę na to, że w zależności od osobowości te potrzeby różnią się od siebie. Dla jednego dziecka potrzeba przynależności do grupy będzie tak silna, że najmniejsza kłótnia z rówieśnikami urośnie do rangi problemu nie do przejścia. Dla innego gorsze oceny w szkole, które często pojawiają się w okresie adolescencji, sprawią, że jego poczucie własnej wartości zacznie się kruszyć. Młody człowiek, który nie może zaspokoić swoich potrzeb w sposób pozytywny, będzie uciekał w swój własny świat lub będzie zaspokajał je w sposób negatywny. Między innymi takie sytuacje sprawiają, że pojawia się następstwo niepowodzenia, czyli bunt nastolatka. Jakiś czas temu zgłosiła się do mnie mama, której syn spędzał zbyt dużo czasu przed komputerem. Pewnie możesz wyobrazić sobie, kiedy nastąpił bunt? Oczywiście, w momencie, kiedy mama poprosiła go o zmniejszenie czasu spędzanego przed komputerem. Chłopiec grając czuł się spełniony. W ten sposób uciekał przed światem rzeczywistym, w którym nie odnosił sukcesów. Okazało się, że w domu miał za dużo kontroli, rodzice wciąż wymagali więcej i więcej, a młody człowiek nie potrafił ich zadowolić, ponieważ nauka nie przychodziła mu z łatwością. Nieumiejętność radzenia sobie z problemami doprowadziła go do gier komputerowych, gdzie czuł się bezpiecznie i gdzie miał nad czymś kontrolę. W takich sytuacjach, podczas konsultacji, zazwyczaj sięgam z rodzinami do testu Ignition, aby pokazać, że w zależności od osobowości mamy różne potrzeby i predyspozycje. Więcej informacji na ten temat testu Ignition, który idealnie sprawdza się zarówno dla nastolatków, jak i dla rodziców, znajdziesz tutaj.
Ten przypadek bardzo dobrze obrazuje, w jaki sposób, często nieświadomie, rodzice dokładają nastolatkom trosk w tym trudnym czasie. Zawsze powtarzam, abyśmy nie próbowali „naprawiać” dziecka, tylko zaakceptowali je takim, jakie jest i przede wszystkim skupili się na budowaniu relacji. Postawmy na rozmowę, w której najważniejsze jest słuchanie, a nie tylko przedstawianie swoich racji. Dziecko, szczególnie w wieku nastoletnim, musi czuć, że chcemy wysłuchać jego pespektywy czy argumentów. W przeciwnym wypadku będzie się coraz bardziej zamykać na relację rodzic-dziecko, ponieważ nie będzie czuło się równym kompanem rozmowy.

Po pierwsze – zawsze staraj się zrozumieć, co kryje się za złością czy buntem dziecka. Zwracaj uwagę na słowa, ponieważ niejednokrotnie dziecko da Ci odczuć, co działa na niego w tym czasie jak płachta na byka. Zazwyczaj w tym wieku dziecko potrzebuje rozmowy z kimś, kto go wysłucha i nie będzie oceniać. Dlatego najłatwiej przychodzi mu rozmowa z rówieśnikami, którzy mierzą się z podobnymi problemami i mają zbliżone zainteresowania. Niestety często pogłębiają się wtedy podziały między rodzicami a dziećmi, ponieważ rodzic skupiony jest na swoich lękach o przyszłość dziecka i artykułuje je w niezrozumiały dla nastolatka sposób. Nakazy i zakazy nie spełniają już swojej roli, a my nie wiemy, jak nadążyć za zmiennymi nastrojami i wybuchami złości dziecka. Najlepsze, co możesz wdrożyć na tym etapie, to zachować spokój. Postaraj się nie tracić nad sobą kontroli, ponieważ gdy nastolatek zobaczy, że wyprowadził Cię z równowagi, będzie to jego sposób na radzenie sobie z tą sytuacją w przyszłości. Buntownik nastolatek próbuje zrozumieć teraz szczególnie, jak działa świat dorosłych, więc jeśli Ty będziesz reagować gniewem i będą puszczać Ci nerwy, on w przyszłości będzie radził sobie z emocjami w ten sam sposób. Warto też zwrócić uwagę na relację nas samych ze sobą. Jeśli sama nie jesteś spełniona w tej relacji, problemy na polu rodzinnym będą pojawiać się częściej.
Po drugie – pamiętaj, że dzieci w tym wieku bardzo dobrze wyłapują kłamstwo, więc jeśli będziesz wymagać od nich tego, czego nie widzą u Ciebie, będą wolały szukać zrozumienia gdzie indziej. Jeśli nastolatek widzi, że wracasz z pracy i jedyne co robisz, to narzekasz na zmęczenie lub buzują w Tobie emocje podyktowane podenerwowaniem, nie będzie zmotywowany, by wchodzić z radością w świat dorosłych. Postaraj się codziennie wygospodarować wartościowy czas dla waszej relacji. Spróbuj przestać oceniać go z perspektywy dorosłego i wejść do jego świata.
Słuchaj bez oceniania i udzielania porad. Nie krytykuj, nie porównuj do rówieśników, nie dawaj mu argumentów, które będą sprawiały, że nie będzie chciał podejmować odpowiedzialności, np. „nie masz na co narzekać, pójdziesz do pracy to zobaczysz, co to są problemy”. Nastolatek, nawet jeśli mówi zupełnie coś innego, chce czuć się przez Ciebie rozumiany i doceniany. Postaw sobie za cel, by codziennie pokazywać mu, że jest dla Ciebie ważny i traktujesz go jak dorosłego. W przeciwnym razie tej dorosłości będzie szukał poza domem, często eksperymentując z tym, co może Ci się nie spodobać.
Po trzecie – rodzicom często spędza sen z powiek okres buntu u dziewczyn. O ile niestety wciąż bardzo często chłopcom wybacza się więcej, jedynie ze względu na płeć, o tyle buntująca się nastolatka to często dla nas czerwona flaga, szczególnie jeśli do tej pory była perfekcyjną córką. Warto jednak pamiętać, że w okresie dojrzewania ona nie chce już być tą „grzeczną dziewczynką”, na którą wychowywali ją rodzice. Ona również szuka własnej tożsamości i może zacząć interesować się zupełnie czymś innym niż do tej pory. Niemniej jednak wsparcie, docenianie i pokazanie, że akceptujemy ją taką, jaka jest, sprawi, że w przyszłości odnajdzie swoje miejsce, bez względu na płeć.
Problemy pojawiają się zazwyczaj wtedy, gdy oczekujemy, że nastolatek dostosuje się do naszych norm. Jednak w okresie dojrzewania oraz w socjalizacji rówieśniczej młodzi ludzie zaczynają mieć własny kodeks zachowań, którego często my – dorośli nie rozumiemy. Wiem, że nie jest to łatwe, ale dopiero wtedy, gdy uświadomisz sobie, że tak naprawdę najtrudniejszy okres przeżywa teraz Twoje dziecko, a nie Ty, zaczyna się budowanie świadomej relacji. To przed nim stoi teraz największe wyzwanie, by zaakceptować zmiany zachodzące w jego ciele i umyśle. Oczywiście, sporo z tego odbija się na Tobie, ale czy to właśnie nie najbliżsi dostają rykoszetem, gdy mamy trudniejsze momenty? Tak jak już wspomniałam, ważne w tym okresie jest świadome rodzicielstwo, w którym stawia się na rozmowę, daje się przestrzeń na wyrażanie emocji i buduje się wartościową relację. Niejednokrotnie zdarzy się tak, że nastolatek odpłaci Ci się trzaskaniem drzwi, eksperymentami z wyglądem, łamaniem dotychczasowych zasad, które panowały w domu czy wybuchami złości. Pamiętaj jednak, że w dużej mierze te reakcje są winą buzujących hormonów, a nie chęcią sprawienia Ci przykrości. Nie poddawaj się w takich sytuacjach. Nie próbuj podawać dziecku gotowych rozwiązań, których ono nie potrzebuje. Naucz je myśleć samodzielnie i pokaż, że dajesz mu na to przestrzeń i akceptujesz jego wybory.
Jako coach rodzinny powtarzam rodzicom, by próbowali ponownie i ponownie. Budowanie więzi wymaga czasu, a nastolatkowie potrzebują zrozumienia. Jeśli to wszystko zacznie współgrać, a Ty wytrwasz w swoich próbach, nastąpi przełom i wasza relacja wejdzie na nowe tory.